Znieczulenie zewnątrzoponowe – czy można je podać, gdy mama ma tatuaż?

Tatuaże często zdobią ciało kobiety jeszcze na długo przedtem, zanim zacznie ona myśleć o tym, by zostać mamą. Tymczasem w trakcie porodu wiele mam decyduje się na znieczulenie, które ułatwi im wydanie potomka na świat. Czy posiadanie tatuażu może być przeciwwskazaniem do tego rodzaju znieczulenia i czy anestezjolog może odmówić jego podania?

Tatuaż – w jakim miejscu?

Na początku warto zdać sobie sprawę, czym w ogóle jest znieczulenie zewnątrzoponowe. Otóż wymaga ona wkłucia w dolną część kręgosłupa, w okolicy krzyżowo-lędźwiowej. Jest to najskuteczniejsza forma znieczulania bólu porodowego, która może zostać podana jedynie przez lekarza anestezjologa. Przyszła mama, która posiada tatuaż na karku, łopatce czy też na jakiejkolwiek innej części ciała, niż ta, w którą wykonywane jest wkłucie, nie musi się obawiać odmowy ze strony lekarza podczas porodu odnośnie podania znieczulenia. 

Dlaczego lekarz może odmówić?

Podanie znieczulenia zewnątrzoponowego w sytuacji, gdy na skórze w dolnej części kręgosłupa został wykonany tatuaż, może być niebezpiecznie w kilku przypadkach. Przede wszystkim wtedy, gdy tatuaż został wykonany niedawno i rana po nim jest stosunkowo świeża. Niemniej jednak profesjonalne studio tatuażu powinno ostrzec kobietę w widocznej ciąży o możliwych powikłaniach, czyli sytuacji, w której wda się zakażenie. Generalnie ciąża nie jest przeciwwskazaniem do wykonania tatuażu, jednak lepiej jest poczekać z tym do czasu, gdy dzidziuś będzie już na świecie. Kolejnym przypadkiem, w którym lekarz odmówi podania znieczulenia jest taki, w którym tatuaż co prawda został wykonany o wiele wcześniej, jednak wokół miejsca, w którym miałoby zostać wykonane wkłucie, powstała rana. Powodem jest możliwość wniknięcia barwika do rdzenia kręgowego, co może uszkodzić nerwy. Przyczyną powstania rany mogą być korekty tatuaży, których również nie powinno wykonywać się w ciąży.

Jak urodzić bez bólu?

Odwiedzając salon tatuażu warto zdać sobie sprawę, że ozdobienie skóry w dolnej części kręgosłupa może pociągać za sobą daleko idące konsekwencje. Generalnie sam tatuaż nie powinien być przyczyną odmowy podania znieczulenia zewnątrzoponowego, chyba że znajduje się w jego okolicy rana. Niemniej jednak niektórzy anestezjolodzy bardzo poważnie podchodzą do tematu i odmawiają podania znieczulenia nawet, jeśli w okolicy wkłucia nie ma żadnej rany, zadrapania ani nic innego, co mogłoby wzbudzić ich wątpliwość. Dlatego też przyszła mama, zanim nadejdzie czas porodu, powinna udać się konsultację anestezjologiczną do szpitala, w którym chciałaby odbyć poród. Lekarz oceni stan skóry oraz zadecyduje o możliwości podania znieczulenia zewnątrzoponowego w trakcie porodu. Należy jednak pamiętać, żeby lekarzem konsultującym był właśnie anestezjolog, a nie na przykład ginekolog, który nie ma uprawnień do decydowania o formie znieczulenia w trakcie porodu. Co więcej, w niektórych szpitalach wymagana jest wręcz wcześniejsza konsultacja z anestezjologiem i gotowa zgoda do podania znieczulenia. 

Redakcja szkolarodzenia.org.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *